Blog

Wielotematyczny

Tutaj generalnie nie ma większych zmian. Mechanika została żywcem wzięta z Modern Warfare 2, bo przecież nie naprawiamy tego, co nie jest popsute. Moją uwagę zwróciło usprawnione sterowanie. I nie chodzi tutaj o rozmieszczenie przycisków, tylko o celowanie. Do tej pory zdecydowanym faworytem w tej kategorii było Halo: Reach. Black Ops znacznie poprawiło się w tej kwestii od momentu premiery ostatniej części Call of Duty. Teraz znacznie łatwiej jest precyzyjniej strzelać, co daje jeszcze większą satysfakcję z zabawy. Nie wiem, co twórcy zmienili w kodzie gry, ale Panie i Panowie to działa! Bardzo dobre sterowanie stało się jeszcze lepszym sterowaniem.

Zimna woja to dobry okres. Wie o tym Solid Snake i wiedzą o tym panowie z Treyarch. W grze wykonujemy zadania typowe dla tamtych czasów. Ratowanie ludzi, cicha eliminacja przeciwników, zdobywanie tajnych dokumentów oraz ucieczka z więzienia. Szczerze mówiąc, nie ma w misjach takiej rzeczy, której nie widzieliśmy w ostatnich częściach CoD, ale dostępne gadżety oraz arsenał uległy przemeblowaniu. Historykiem nie jestem, na broni się nie znam, więc nie będę udawał, że jest inaczej, sypiąc z rękawa kolejnymi nazwami armat dostępnych w Black Ops. Jest jednak kilka pozycji, które zdobyły moją sympatię. Pierwsza z nich to kusza, którą możemy wyposażyć w wybuchowe naboje. Ze względu na swoją charakterystykę oraz detonujące się strzały to doskonała broń zarówno do cichej eksterminacji, jak i robienia niezłego zamieszania. Kolejna wręcz obłędna zabawka to strzelba, która podpala trafionych przeciwników. Raz, że jest szybkostrzelna, dwa mocna, a trzy niesamowicie efektownie obrywa kończyny z płomieniem jako bonus. Istnieje również możliwość korzystania z dwóch gnatów równocześnie, jednak traci się wtedy znacznie na celności. Swoją drogą, można strzelać niezależnie z każdej z broni, ale dlaczego przycisk odpowiedzialny za przeładowanie, wypełnia magazynki w obu urządzeniach równocześnie? Cały urok używania dwóch strzelb w tym samym czasie polega właśnie na możliwości niezależnego przeładowania każdej z nich.

Zanim jeszcze miałem okazję zagrać w Black Ops oglądałem na GametTailers wywiad z twórcami tej produkcji. Jeden z nich powiedział następującą kwestię: „chcemy aby zabawa była zróżnicowana, aby gracz nie musiał wykonywać przez bardzo długi czas tej samej czynności”. I w tym momencie spełniły się moje marzenia. Znacie to uczucie, gdy mówicie sobie w myślach „Kiedy skończy się ta misja?”. W Black Ops misje kończą się szybciej niż mogłoby Wam się wydawać. Akcja jest szalenie zróżnicowana, momentami aż za bardzo. Przez to, że autorzy postanowili poprowadzić zabawę w ten sposób, otrzymaliśmy do dyspozycji możliwość prowadzenia samochodu, pilotowania helikoptera, jazdy na motorze a nawet kierowania oddziałem żołnierzy z samolotu znajdującego się w stanie nieważkości. Na szczęście żadne z tych urozmaiceń nie trwa na tyle długo, aby doprowadzić do znużenia.

Tak, jak w poprzednich odsłonach gry, tak samo w Black Ops możemy zwiedzać kilkanaście naprawdę świetnych lokacji. Przyjdzie nam wykonywać misje na bagnach, w górach, na statku, w miastach, a nawet w tunelach podziemnych lub w więzieniu. Graficznie tytuł prezentuje się naprawdę dobrze, choć jakościowo trochę za bardzo przypomina Modern Warfare 2. Krajobrazy zostały zrealizowane z rozmachem zbliżonym do tego z Halo: Reach. Tekstury zyskały specyficzny efekt połysku, a postacie nabito dodatkowymi wielobokami. I co ważne, poprawa grafiki, choć niewielka, nie wpływa na płynność zabawy. Nie chce przesadzać, ale wydaje mi się, że Black Ops pracuje w 60 klatkach na sekundę, a przynajmniej takie robi wrażenie. Dźwiękowo jest jeszcze lepiej, zarówno jeśli chodzi o dialogi, jak i odgłosy wystrzałów. Grając na słuchawkach czułem się jakbym właśnie uczestniczył w prawdziwej wojnie. Odgłosy przeładowań i wystrzałów nigdy nie były czystsze i nie ma w tym zdaniu nawet odrobiny przesady.

Teraz kilka zdań o błędach, których niestety Black Ops, tak jak poprzednicy, nie ustrzegł się. Pierwsze i chyba najbardziej zabawne dla mnie jest to, że nasz bohater bez jakiegokolwiek sprzętu do nurkowania potrafi rozmawiać przez radio pod wodą. I nie mówię tutaj o słuchaniu radia, tylko o prowadzeniu dialogu. W sumie nigdy nie próbowałem nurkowania z otwartymi ustami, zawsze wydawało mi się, że w ten sposób można bardzo szybko się utopić. Wygląda na to, że amerykańscy żołnierze znają techniki, które na to pozwalają. Kolejna sprawa to sztuczna inteligencja, a właściwie jej chwilowe braki. Fajnie, że przeciwnicy chowają się za przeszkodami, ale kilkukrotnie byłem w sytuacje, w której oponenci zaczęli szarżować na mnie bez opamiętania. Paru z nich nawet zaklinowało się w przejściu. Inni natomiast robili wrażenie, jakby właśnie obudzili się ze snu: „Gdzie ja jestem, co ja tu robię? Kim jest ten facet, który właśnie do mnie strzela?”.

Recepta na dobrą grę? laptopy poleasingowe Kraków To na ogół Unreal Engine 3 (tutaj go nie ma, za to jest inny lepszy silnik), dobry model strzelania i zombie. Tak zombie to ważna część elektronicznej rozrywki. Wszyscy lubią zombie, zwłaszcza gdy te padają na ziemię rozerwane na kawałki. Black Ops zawiera tryb zabijania zombie. Został on zrealizowany w następujący sposób. Pojawiamy się w pomieszczeniu i musimy się bronić przed nadciągającymi falami przeciwników. Za zabicie każdego z nich otrzymujemy punkty, które możemy wykorzystać na dwojaki sposób. Pierwszy to zakup nowych broni (ich ikony znajdują się w aktualnych pomieszczeniach), a drugi to odblokowanie drzwi, np. do toalety, abyśmy mogli kupić znajdujące się tam bronie oraz przejść do następnej lokacji. Na samym końcu labiryntu znajduje się nasz cel. Po jego osiągnięciu uzyskujemy dostęp do kolejnej lokacji.

Pewnie wszyscy czekacie na opis trybu dla wielu graczy. Mówiąc szczerze nie miałem zbyt wiele czasu, aby się z nim pobawić, więc postanowiłem, że jego recenzje napisze mój redakcyjny kolega – Wróblewski Jakub. W zamian za to mogę Wam powiedzieć, że offline w nowe Call of Duty bawić się mogą maksymalnie cztery osoby. Niestety, linia fabularna nie zawiera możliwości współpracy. Główny wątek wystarcza na jakieś 7 godzin. Oczywiście tryb z zombie jest również dostępny dla czterech osób na jednej konsoli.

Jeśli napisze Wam, że Black Ops jest obecnie najlepszą gra z serii, to wystarczy za rekomendacje? Black Ops wciągnęło mnie niczym dobry film porno. Nie mogłem oderwać rąk od swoich zabawek. A mówiąc całkiem poważnie jest to jedna z najlepszych gier, w które miałem okazję zagrać w tym roku. Wszędzie widać dopracowanie i staranność, czyli to, co bardzo wysoko sobie cenię w branży gier. Pytacie, czy warto kupić Call of Duty: Black Ops? Tak, tak i jeszcze raz tak.

Ocena: 9,4/10

Plusy:
+ świetna fabuła
+ doskonała mechanika zabawy
+ zróżnicowane misje
+ tryb zabijania zombie

Minusy:
- drobne problemy techniczne
- tylko siedem godzin w singlu

Dostępna na: PC, PlayStation 3, Xbox 360
Data premiery w polsce: 9 września 2010 / w niektórych warszawskich, wrocławskich i olsztyńskich sklepach dostępna już dzisiaj
Wersja językowa: polskie napisy

Wymagania sprzętowe: Core 2 Duo 2.4 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 256 MB (GeForce 8600 GT), 12 GB HDD, Windows XP/Vista/7

Informatyka

Comments are closed.